Pomysłowi jak zawsze Amerykanie wpadli na nowy sposób walki z dziecięcą dentofobią. W coraz większej liczbie klinik stomatologicznych etatowym członkiem personelu jest specjalnie szkolony pies terapeutyczny, którego zadaniem jest odwrócenie uwagi malucha od czekającego go wkrótce zabiegu. W opinii lekarzy, którzy korzystają z tej formy terapii, czworonożni pracownicy doskonale sprawdzają się w swojej roli – potrafią szybko i skutecznie uspokoić nawet najbardziej histerycznych lub nieśmiałych pacjentów. Kontakt z psem błyskawicznie redukuje u dziecka poziom lęku, wywołuje uśmiech i pozwala na poprawę samopoczucia. Dzięki temu leczenie przebiega znacznie krócej i jest dla małego pacjenta o wiele mniej stresujące.
Co ciekawe, okazało się, że obecność psa wpływa pozytywnie również na personel medyczny – stomatolodzy korzystający z dogoterapii przyznają, że są znacznie bardziej cierpliwi dla małych pacjentów i... znacznie chętniej przychodzą do pracy.
Dogoterapia jest oficjalnie zaaprobowaną przez WHO formą terapii kontaktowej z udziałem odpowiednio wyszkolonych psów. Jej celem jest wspomaganie rehabilitacji, psychoterapii oraz innych rodzajów terapii. Może być stosowana u dzieci, osób dorosłych oraz u starszych pacjentów. Jej walory doceniło Amerykańskie Stowarzyszenie Dentystów (ADA), które na swojej stronie podało adresy organizacji zajmujących się tresurą psów terapeutycznych i zachęciło dentystów do korzystania z ich pomocy.
Jak na razie, w Polsce brak jest jeszcze uregulowań prawnych, które porządkowałyby i precyzowały wymagania, jakie spełniać powinni terapeuci oraz psy terapeutyczne. Dlatego polskie maluchy raczej nie mają szans na spotkanie psa u dentysty – chyba, że dostaną w prezencie naszą naklejkę :-))


